szukaj:
strona główna | e-kartki | encyklopedia cytatów | encyklopedia wierszy | RSS
Wodziliśmy oczami dokoła, potem spojrzeliśmy na siebie.
- Do nieba został wzięty? - zapytałem.
- Ale pasztetu chyba nie zabrali? - odparł Jerzy.
Obiekcja ta miała swój ciężar gatunkowy, odrzuciliśmy więc hipotezę wniebowzięcia.
Źródło: Trzech panów w łódce nie licząc psa
Bookmark and Share

© 2004-2010 Kontakt. Wszelkie prawa zastrzeżone Regulamin Zgłoś problem/błąd Poleć nas RSS